Historia

Historia związana z piekarstwem w naszej rodzinie rozpoczyna się w 1938 roku w Suchowoli - małej wsi położonej niedaleko Kielc. Sąsiad 16-letniego Stanisława miał sad, a w nim swoją ulubioną jabłonkę. Jego upodobanie podzielały również miejscowe dzieciaki i nieustannie podkradały mu jabłka. Pewnego dnia sąsiad stracił cierpliwość i żeby na dobre odstraszyć dzieci, zaczął pilnować jabłonki ze strzelbą. Stasiek założył się wtedy z kolegami, że oberwie wszystkie jabłka. Gdy sąsiad zasnął, Stasiek podkradł się cichutko i pod jego nosem zerwał co do sztuki. Zdobycz ukrył u swojego ojca- Józefa w szopie. Cała sprawa prawdopodobnie nigdy nie wyszłaby na jaw, gdyby po kilku dniach jabłka nie zaczęły pięknie pachnąć. Gdy Józef Piwoński wszedł do szopy i poczul woń jabłek zorientował się kto był sprawcą całego zamieszania i nakazał Staśkowi oddać jabłka i przeprosić sąsiada przed kolegami. Krnąbrny młodzieniec nie chciał stracić twarzy przed swoimi kompanami. Uciekł z domu, a schronienie znalazł w pobliskiej piekarni ponieważ wiedział, że zawsze będzie mu ciepło i będzie miał co jeść.

 

Gdy wrócił do domu i pogodził się z rodziną, dostał wezwanie na przymusowe roboty w Niemczech. Jednak się na nie nie stwił i został skazany na karę śmierci. Przez całą wojnę musiał się ukrywać w pobliskich piekarniach pod zmienionym nazwiskiem, gdzie zdobywał doświadczenie.

Po wojnie został kierownikiem Gminnej Piekarni w Cieplicach Śląskich. Tam zatrudnił Polę Ostrowską jako ekspedientkę i się w niej zakochał. Po ślubie młodzi przeprowadzili się do Warszawy - rodzinnego miasta Poli. W 1955 otworzyli pierwszą piekarnię w Łomiankach. Ta jednak spłonęła w 1959 roku, czego świadkiem był ich syn - wtedy kilkuletni Robert. Do dziś pamięta, jak jego tata pod wpływem adrenaliny wynosił z pożaru cenne a zarazem bardzo ciężkie maszyny. W 1962 roku otworzył piekarnię na Warszawskiej 88, która istnieje w stanie prawie nie zmienionym do dnia dzisiejszego.

 

Dzielarka, którą Stanisław uratował z pożaru

 W 1990 roku piekarnię przejął Robert Piwoński. Pozostał wierny tradycji i nie zmienił sposobu produkcji. Obecnie prowadzi piekarnię z pomocą siostry Joli i córek: Gosi i Dominiki oraz jej męża, Pedra.

ZamknijStrona używa cookies (ciasteczek). W przeglądarkach internetowych można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Zablokowanie możliwości zapisywania plików cookies może spowodować utrudnienia lub brak działania niektórych funkcji serwisu. Niedokonanie zmian ustawień przeglądarki internetowej na ustawienia blokujące zapisywanie plików cookies jest jednoznaczne z wyrażeniem zgody na ich zapisywanie.